Świat opłakuje Chrisa Cornella. „Wstrząsająca wiadomość”

Wiadomość o śmierci Chrisa Cornella zszokowała świat. Wokalista Soundgarden i Audioslave odszedł niespodziewanie w środowy wieczór w wieku 52 lat. Cornella żegnają inni artyści. „Kochałem cię” – wyznaje Organek. „Wstrząsająca wiadomość” – komentuje Scott Ian z Anthrax.

O śmierci Chrisa Cornella poinformowała agencja Associated Press, powołując się na rozmowę z Brianem Bumberrym, przedstawicielem artysty. Jak wynika z informacji podanych przez Associated Press, Cornell zmarł w Detroit w środę wieczorem. Okoliczności śmierci frotnmana Soundgarden i Audioslave póki co nie są znane.

Zmarłego wokalistę żegna branża muzyczna. Media społecznościowe eksplodują postami poświęconymi pamięci Chrisa Cornella.

W Polsce jako jeden z pierwszych zareagował Organek.

„Kurczę, człowieku… Kochałem cię” – napisał autor „Czarnej Madonny”.

„Niesamowicie utalentowany. Niesamowicie młody. Niesamowicie będzie go brakować” – do śmierci Cornella odniósł się Jimmy Page.

„Jestem oszołomiony tą wiadomością. Co za okropna i bolesna strata” – reaguje Dave Navaroo. W podobnym tonie wypowiada się Scott Ian z Anthrx: „Wstrząsająca wiadomość”.

Wybrane reakcje na przedwczesną śmierć Chrissa Cornella udostępniamy poniżej.

Chris Cornell urodził się 20 lipca 1964 r. w Seattle. Powszechnie uważany jest za jeden z najważniejszych głosów rocka i grunge’u. Ostatnim opublikowanym utworem Cornella jest „The Promise” nagrany na potrzeby filmu o takim samym tytule.

fot. Josh Jensen (CC BY-SA 2.0)

Komentarze

Dodaj komentarz