Linkin Park żegna Chestera Benningtona. „Nasze serca są złamane”

Po fanach i środowisku muzycznym przyszła kolej na najbliższych współpracowników. Członkowie Linkin Park oficjalnie pożegnali lidera grupy, Chetera Benningtona. „Nasze serca są złamane” – pisze zespół w otwartym liście pożegnalnym.

Od kilku dni świat próbuje otrząsnąć się po szokującej wiadomości o śmierci Chestera Benningtona. Nie licząc czwartkowego twitta Mike’a Shinody, który ograniczył się do potwierdzenia, że pogłoski o śmierci Benningtona są prawdziwe, członkowie Linkin Park milczeli, podczas gdy wokalistę żegnał cały muzyczny świat.

Aż do teraz. Zespół opublikował wyczekiwane pożegnanie swojego wieloletniego frontmana. Pożegnanie ma formę listu.

„Drogi Chesterze” – do zmarłego wokalisty zwracają się członkowie Linkin Park. „Nasze serca są złamane. Fala szoku, smutku i niemożliwość uwierzenia w to, co się stało, targają nami i naszymi rodzinami, od kiedy próbujemy się z tym uporać. Poruszyłeś tak wielu ludzi, być może nawet więcej niż zdążyłeś sobie uświadomić. W ostatnich dniach widzieliśmy przejawy miłości i wsparcia z całego świata, publiczne i prywatne. Talinda i rodzina dziękują za to i chcą, by świat dowiedział się, że byłeś najlepszym mężem, synem i ojcem. Bez ciebie rodzina nigdy nie będzie cała”.

„W ostatnich latach wiele rozmawialiśmy. Twój entuzjazm był zaraźliwy” – czytamy dalej w liście. „Twoje odejście zostawia pustkę, która nigdy nie zostanie wypełniona. Brakuje nam twojego hałaśliwego, zabawnego, ambitnego, miłego i hojnego głosu.Pamiętamy, że demony, które zabrały nam ciebie, zawsze były częścią tego wszystkiego. Wszak sposób, w jaki o nich śpiewałeś, sprawił, że ludzie cie pokochali. Bez strachu pokazałeś je, a robiąc to, zabrałeś nas do swojego świata, by uczynić nas bardziej ludzkimi. Posiadałeś największe serce i miałeś je na dłoni”.

„Nasza miłość do tworzenia i grania muzyki jest nierozerwalna. Nie wiemy, jaka czeka nas droga, wiemy za to, że uczyniłeś nas lepszymi ludźmi. Dziękujemy ci za to. Kochamy cię i tęsknimy za tobą. Do zobaczenia” – kończy Linkin Park.

Chester Bennington zmarł 20 lipca w wieku 41 lat. Jak potwierdził lekarz sądowy hrabstwa Los Angeles, jego śmierć miała charakter samobójczy.

Do Linkin Park Chester Bennington dołączył w 1999 r. Z zespołem odniósł wiele sukcesów, m.in. trafiając do zestawień najważniejszych wokalistów rockowych wszech czasów.

Ostatnim klipem, jaki wokalista nagrał z Linkin Park, jest opublikowany kilka godzin przed jego śmiercią „Talking to Myself”.

Komentarze

Dodaj komentarz