Jak mawiają Francuzi: „C’est la vie”
22 czerwca zespół Iron Maiden został zmuszony do przerwania swojego koncertu w w La Défense Arena w Paryżu. Awaria zasilania, która zdarzyła się w tej części stolicy Francji pogrążyła największą halę widowiskową w Europie w całkowitych ciemnościach.
Dziesięć minut po awarii zasilania, oświetlenie w sali ponownie się zapaliło, ale scena pozostała całkowicie zaciemniona. Kiedy zespół w końcu wrócił na scenę, wokalista Bruce Dickinson stanął przed niełatwym zadaniem poinformowania fanów, że koncert zakończy się o 23:30 z powodu surowej godziny policyjnej. W rezultacie Iron Maiden nie mógł zagrać trzech utworów na bis, czyli „Aces High” , „Fear Of The Dark” i „Wasted Years”.
Występ był nagrywany na potrzeby filmu promującego trasę koncertową Iron Maiden „Run For Your Lives”. Fani biorący udział w wydarzeniu zostali również poinformowania, że nie będą mogli nagrywać wydarzenia telefonami komórkowymi.
Do całej sytuacji odniósł się menadżer Iron Maiden, Rod Smallwood oraz wokalista, Bruce Dickinson.
– Fani byli wspaniali i należą im się ogromne podziękowania od zespołu za cierpliwość i wsparcie. To kolejny dowód na to, jak wspaniałych mamy fanów. Temperatura w Paryżu tego dnia sięgała 44°C, a klimatyzacja w hali padła wraz z przerwą na muzykę. Oczywiście, przy tak dużej liczbie osób, szybko zrobiło się gorąco, gdy czekali na wznowienie koncertu. Oczywiście, kiedy kontynuowaliśmy grę, światła, pirotechnika i emocje poszły w górę, zarówno dla fanów, jak i zespołu, zrobiło się naprawdę gorąco. Mimo to, energia reakcji była niesamowita!
– Mimo wszystko, publiczność i atmosfera wczorajszego wieczoru były fantastyczne i podobnie jak w przypadku każdego innego wyzwania, z którym Iron Maiden musiało się zmierzyć na przestrzeni lat, znajdziemy sposób, aby poradzić sobie z brakiem piosenek w bisach, gdy nadejdzie finałowa wersja filmu. Wiemy, że wielu z Was przebyło długą drogę, cierpliwie czekało podczas przerwy i z niecierpliwością czekało na możliwość przeżycia pełnego koncertu „Run For Your Lives” . Podzielamy Wasze rozczarowanie. Nikt nie jest bardziej sfrustrowany niż zespół i ekipa, którzy chcieli dać Wam pełen występ, na jaki zasługiwaliście – komentuje wokalista zespołu, Bruce Dickinson.







