Tony Iommi ma nowe lamborghini. „Prowadzi się świetnie i komfortowo”

Sportowe samochody to słabość wielu gwiazd rocka. Nie inaczej jest z Tonym Iommim, emerytowanym gitarzystą Black Sabbath, który od wielu lat jest oddany marce Lamborghini. Muzyk pochwalił się właśnie swoim nowym lambo.

Lamborghini to marka, która w świecie samochodów sportowych jest tym, czym Black Sabbath są w świecie metalu – niekwestionowaną legendą, definicją jakości i stylu. Nic dziwnego, że Tony Iommi, autor najlepszych riffów Sabs, uwielbia supersamochody włoskiej marki należącej do koncernu Volkswagen AG.

Na oficjalnej stronie Lamborghini pojawił się świeży wywiad z gitarowym filarem Black Sabbath. Iommi opowiedział w nim o swojej miłości do aut z włoskim rodowodem, a także o swoim nowym nabytku, czyli niebieskim SUV-ie lamborghini urus.

– Zacząłem od dwóch modeli espadas w latach 70. Miałem jednego po drugim. Potem kupiłem model mirua SV – wspomina Iommi.

– Kiedy wyszedł urus, od razu się w nim zakochałem. Prowadzi się świetnie i komfortowo. Byłem pod wrażeniem, gdy po raz pierwszy go wypróbowałem. Był bezbłędny i bardzo czuły. Naciskałem pedał gazu i nie mogłem uwierzyć. To było niewiarygodne, że auto, które ma takie rozmiary, ma takie przyśpieszenie. Musiałem go mieć. Zwariowałem na punkcie niebieskiego. Musiał być niebieski – zaznaczył gitarzysta.

Cały wywiad z Iommim znajdziecie na stronie Lamborghini.

Patrząc na zdjęcia Iommiego w nowiutkim, potężnym lamborghini, trudno oprzeć się wrażeniu, że nie nudzi się na emeryturze. Iommi cały czas ma jednak kontakt z muzyką. Jakiś czas temu zdradził, cały pracuje nad kolejnymi wznowieniami albumów Black Sabbath (w czerwcu ma ukazać się nowe wydanie płyty „Sabotage” – red.). Od czasu do czasu szlifuje też własny materiał. Iommi nie wyklucza bowiem, że kiedy pandemia ustąpi, zbierze zespół i wyda solowy longplay, o którym wspomina od dłuższego czasu.

CZYTAJ TEŻ: JESZCZE JEDEN POŻEGNALNY KONCERT BLACK SABBATH? OZZY OSBOURNE JEST NA NIE

Przypomnijmy: w 2011 r. u Iommiego zdiagnozowano raka. Mimo poważnej choroby udało mu się nagrać z Black Sabbath album „13” oraz zagrać dziesiątki koncertów – m.in. w ramach pożegnalnej trasy zespołu wymownie nazwanej „The End”.

Początki Black Sabbath sięgają 1968 r. Grupa oficjalnie pożegnała się ze sceną w 2017 r. w rodzinnym Birmingham.

Dodaj komentarz

ROCKMETALNEWS TV