Co się dzieje w zespole?
Zespół Riverside przez ostatnie dwadzieścia lat stał się jednym z najważniejszych towarów eksportowych w polskiej muzyce rockowej. Warszawski kwartet zrobił karierę nie tylko w Europie, ale także na innych kontynentach. Grupa zdecydowała się również kontynuować działalność po tragicznej śmierci gitarzysty, Piotra Grudzińskiego w 2016 roku.
W czwartek, 23 kwietnia, wokalista i basista zespołu, Mariusz Duda, wydał oświadczenie w którym ogłosił, że po 25 latach opuszcza Riverside.
– Niestety, obecna sytuacja panująca w zespole nie pozwala mi już realizować w nim mojej głównej pasji, jaką jest tworzenie nowej muzyki. A to zawsze był mój główny życiowy cel i priorytet. Poza tym jestem zmęczony udawaniem i kreowaniem na siłę uśmiechniętego zespołowego wizerunku, który w ostatnich latach nie miał nic wspólnego z rzeczywistością – pisze artysta. – Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że to, co czuję i co dzieje się w moim życiu, zwykle przemycam w swoich tekstach. Nie inaczej stało się to na mojej ostatniej płycie – „The World Under Unsun”, która tak naprawdę nie opowiada o zakończeniu historii Lunatic Soul. A wychodzenie z toksycznego związku nie dotyczy „relacji romantycznych”. Główną inspiracją była sytuacja w zespole na „R.” A utwór „The New End” pisany był przede wszystkim z myślą o pożegnaniu z fanami Riverside. Dowodem niech będą emocje, które w tej piosence trudno było opanować.
– A co dalej z Riverside? Otóż nie widzę żadnej możliwości, by zespół dalej działał w dotychczasowym składzie. A wznowienie działalności w innym składzie byłoby sprawą mocno skomplikowaną – dodaje.
Muzyk oznajmił również, że ma zamiar teraz skupić się na swoim drugim projekcie, Lunatic Soul i rozwinąć go również pod względem koncertowym.








