Brytyjski gitarzysta na temat rodziny w swoim życiu
Richie Faulkner dołączył do zespołu Judas Priest w 2011 roku. Legenda metalu grała wtedy trasę „Epitaph”, która miała być ostatnią, a od tamtego czasu Judas Priest nagrało z Faulknerem w składzie trzy kolejne albumy studyjne i nieustannie koncertuje.
Nie jest nowiną, że trasy koncertowe to często rozłąka z rodziną i najbliższymi. W wywiadzie dla Rock N’ Blues Experience, Faulkner opowiedział o kwestię wsparcia rodziny w jego karierze.
– Myślę, że to niezwykle pomocne. To baza do której zawsze można się wycofać i wszystko będzie w porządku. Moja córka jest jeszcze mała i nie wie praktycznie nic z tego, co się stało w moim życiu pod względem zdrowotnym. Powiemy jej kiedyś. Ale jest szczęśliwa, mądra i uczy się wielu nowych rzeczy – mówi Faulkner.
Gitarzysta dodaje również, że jego córka wykazuje zainteresowanie muzyką i sztuką.
– Uwielbia perkusję, gitarę i lubi śpiewać. Właśnie zaczęła chodzić na zajęcia aktorskie, więc mamy pełne ręce roboty. Ma już prawie sześć lat i bardzo bogate życie. Jest wspaniałą, grzeczną dziewczynką. Powrót do domu po trasie to wielka ulga – dodaje muzyk.









