„Zdrajcy metalu” Nocnego Kochanka ze statusem platynowej płyty

Trwa dobra passa Nocnego Kochanka. Zespół dopiero co podbił Oficjalną Listę Sprzedaży z „Randką w ciemność”, a już może mówić o kolejnym sukcesie. Album „Zdrajcy metalu”, który zespół wydał w 2017 r., uzyskał status platynowej płyty.

Każda premiera Nocnego Kochanka wzbudza kontrowersje, ale podobno ważniejsze od tego, jak mówią, jest to, żeby nie przekręcali nazwy. Patrząc na wyniki sprzedażowe kolejnych wydawnictw Kochanka, coś musi być na rzeczy. Album „Zdrajcy metalu” nakręcił spiralę hejtu, która najwyraźniej okazała się skutecznym narzędziem promocji.

Podczas gali Płyty Rocku Antyradia, odbywającej się 21 marca w warszawskiej Stodole, Nocny Kochanek po raz drugi z rzędu został wybrany „Zespołem rocku”, z kolei wokalista grupy Krzysztof Sokołowski ponownie triumfował w kategorii „Wokalista rocku”.

To jednak nie wszystko. W trakcie trwania gali ogłoszono, że wydany na początku 2017 r. album „Zdrajcy Metalu” zdobył status platynowej płyty.

„To był piękny wieczór. Dziękujemy wam, bo to wszystko wasza zasługa” – za pośrednictwem Facebooka fanom dziękuje Nocny Kochanek, dodając hasztag „#HEWIMETALFANYFORLAJF”.

Przypomnijmy: Nocny Kochanek cały czas promuje tegoroczny album „Randka w ciemność”. Zespół jest w trakcie trasy promującej wydawnictwo, która praktycznie w całości została wyprzedana (ostatnie bilety na Nocnego Kochanka można dostać jeszcze w Iławie – red.).

Nasz reportaż o powstawaniu „Randki w ciemność” znajdziecie na fanpage’u RockMetalShop.pl.

Na trzeci longplay Nocnego Kochanka fani musieli czekać prawie 2 lata. W tym czasie zespół zdążył zagrać ponad 150 koncertów i wydać koncertowe DVD „Noc z Kochankiem”. Grupa zgromadziła ponadto rekordowo liczną publiczność na Pol’and’Rock Festival w 2018 r., wyrównując wynik zespołu The Prodigy, którego w 2011 r. słuchało ponad 700 tys. osób.

Obecny skład Nocnego Kochanka tworzą: Krzysztof Sokołowski, Arkadiusz Majstrak, Robert Kazanowski, Artur Pochwała i Artur Żurek.

fot. M. Biedny

Komentarze

Dodaj komentarz