Machine Gun Kelly atakuje Slipknot. Amerykański raper, który ostatnio pozuje na gwiazdę rocka, pozwolił sobie na mocne słowa pod adresem metalowców z Iowa. „Ej, wiecie, z czego najbardziej się cieszę? Z tego, że nie mam 50 lat i nie muszę nosić na p*********j scenie jakiejś p*********j maski” – wypalił ze sceny MGK.
MGK to przykład rapera, który próbuje być jak gwiazda rocka. Zaczął nosić się jak rasowy rockman, zakumplował się z Travisem Bakerem z kapeli Blink-182 i co najważniejsze, od jakiegoś czasu tworzy muzykę w popowo-punkowym klimacie, która nawet jeśli ma z rockiem niewiele wspólnego, notuje wielomilionowe wyświetlenia na YouTube oraz w streamingu. Dzięki temu MGK gra jako headliner na dużych, rockowych festiwalach, takich jak Riot Fest w Chicago, gdzie popularny raper wystąpił w miniony weekend.
Choć mówi o sobie, że jest fanem rocka od lat, MGK nie potrafił okazać szacunku Slipknot, niekwestionowanej legendzie ciężkich brzmień, która grała na tej samej imprezie, ale na innej scenie. Podczas swojego koncertu MGK ostro pojechał po Slipknot.
„Ej, wiecie, z czego najbardziej się cieszę? Z tego, że nie mam 50 lat i nie muszę nosić na p*********j scenie jakiejś p*********j maski” – rzucił ze sceny MGK.
Raper nie ciągnął dłużej tego wątku. Po chwili zapytał fanów o… ulubione cukierki.

MGK mocno zaszedł za skórę fanom Slipknot. Spodziewamy się, że wkurzył też samych muzyków zespołu, którzy z pewnością odpowiedzą mu ustami Coreya Taylora, specjalisty od wyjaśniania udawanych rockmanów. Był może to jedna z ostatnich wypowiedzi Taylora na temat nowych postaci na scenie tak bardzo ubodła MGK?
– Patrzę na niektóre z tych kapel, które brzmią jak ten czy tamten. Wygląda to tak, jakby przesłuchały może ze dwie płyty. Ale to, co naprawdę mnie denerwuje, to że biorą coś, co jest znane od zawsze, przerabiają to i mówią, że to coś nowego, nawet jeśli jest to kompletnie wtórne – podczas niedawnej wizyty w podcaście „Cutter’s Rockcast” ocenił Taylor, nie wskazując jednak na żadną konkretną kapelę.
– Nienawidzę większości nowych zespołów – przyznał wokalista Slipknot. – Nienawidzę artystów, którym nie wyszło z jakimś gatunkiem i zaczynają grać rocka. Oni wiedzą, o kim teraz mówię. Ale to inna historia. Jestem najgorszy. Nienawidzę wszystkiego i ludzie przyzwyczaili się, że tak już mam. Ale jednocześnie zachęcam młode pokolenie do porzucenia ograniczeń, żeby robili to, co uważają za świeże. Nawet nie musi to brzmieć świeżo, ale chodzi o to, żeby sprawiało takie wrażenie. Jeśli coś jest martwe, to ludzie tak to będą traktować.
CZYTAJ TEŻ: COREY TAYLOR OSTRO O IMAGINE DRAGONS. „SĄ OKROPNI”
Przypomnijmy: w sierpniu miało dojść do koncertu Slipknot w Polsce. Wydarzenie, które pierwotnie było planowane jeszcze na 2020 r., ostatecznie odbędzie się 7 sierpnia 2022 r. Miejsce, czyli trójmiejska Ergo Arena, pozostaje bez zmian. Koncert organizuje Mystic Coallition, wspólny front Knock Out Productions, Mystic Production i B90.