Kirk Hammett sprzedał gitarę, na której zagrał „One”. Cena: ponad 112 tys. dolarów

Kirk Hammett sprzedał gitarę, na której zagrał w kultowym teledysku do „One”. Instrument muzyka Metalliki został wylicytowany za przeszło 112 tys. dolarów, czyli niespełna pół miliona złotych.

Kirk Hammet to człowiek z kolekcjonerskim zacięciem, ale czasem pozbywa się niektórych rzeczy. Jeden z najpopularniejszych metalowych gitarzystów zbiera archiwalne plakaty horrorów i oczywiście gitary, w obu przypadkach posiadając wiele tzw. białych kruków. Tym razem jednak Kirk postanowił sprzedać gitarę ESP, którą fani Metalliki powinni dobrze kojarzyć. To charakterystyczne wiosło, wykorzystane przez Kirka w klipie do utworu „One”.

Muzyk wystawił gitarę w serwisie Heritage Auctions, gdzie instrument sprzedał się za 112 500 dolarów, co w przeliczeniu polską walutę daje kwotę ok. 430 tys. zł. Chętni na zakup gitary znaleźli się błyskawicznie. Dzięki nim cena wystrzeliła w górę, a kto mógł cieszyć się z tego najbardziej, chyba nie trzeba wyjaśniać.

Wygląd gitary wykorzystanej w teledysku do „One” i wartej 112 500 dolarów możecie przypomnieć sobie poniżej.

„One” to jeden z najpopularniejszych utworów Metalliki. Utwór znalazł się na albumie „…And Justice For All” z 1988 r. Tekst zainspirowała powieść Daltona Trumbo „Johnny Got His Gun” opowiadającej o młodym żołnierzu, który podczas I wojny światowej stracił nogi, ręce, wzrok i słuch, resztkami sił prosząc o eutanazję, na którą nie wyrażono zgody.

Teledysk „One” był pierwszym klipem w dorobku Metalliki. Pomimo tematyki i pokazania mocnych obrazów teledysk był regularnie emitowany w MTV. „One” do dziś pozostaje stałym elementem koncertowego repertuaru czterech jeźdźców.

CZYTAJ TEŻ: KIRK HAMMETT REKLAMUJE KAWĘ. TO JEGO NOWY PRODUKT

Przypomnijmy: Metallica idzie za ciosem i nie zamierza zwlekać z wydaniem kolejnej płyty. Jeszcze przed pandemią członkowie grupy deklarowali, że tym razem zmobilizują się i nie będą kazali fanom czekać tak długo, jak na „Hardwired… to Self-Destruct”. Wybuch pandemii i odwołanie zaplanowanych na najbliższy czas koncertów mogą pomóc Metallice dotrzymać słowa. Od jakiegoś czasu Amerykanie zarzekają się, że nie tracą czasu i pomimo lockdownu starają się pracować. Premiera nowej płyty Metalliki jak zawsze byłaby bardzo dużym wydarzenie, ale czy największa światowa gwiazda metalu pozwoli sobie na jakąkolwiek premierę bez możliwości ruszenia w trasę? Czas pokaże.

Dodaj komentarz

ROCKMETALNEWS TV