Ninja Syndrom rusza na koncerty. Na początek Czechy, Węgry i Bułgaria

Kolejny, tym razem koncertowy cios wyprowadza kielecka ekipa Ninja Syndrom. Czechy, Węgry, Bułgaria, Bośnia, Rumunia, Mołdawia, a na końcu Polska – oto plan trasy, w którą grupa wyruszy we wrześniu. Znamy szczegóły!

O zamiarze zagrania trasy szlakiem scen środkowej i wschodniej Europy członkowie Ninja Syndrom opowiadali nam już podczas Eliminacji do Przystanku Woodstock, na których mieliśmy okazję spotkać się na wywiadzie (materiał udostępniamy poniżej). Wówczas jednak nie wspominali, że planują koncertować w aż 7 państwach.

– Poszło lepiej niż się spodziewaliśmy – o organizacji trasy mówi nam Filip Golda, gitarzysta Ninja Syndrom. – Cały temat zaczyna się pod koniec września – dodaje. – Najpierw gramy w Czechach w miejscowości, której nazwę ciężko mi nawet wymówić. Potem mamy wizytę w Rumunii, na Węgrzech, w Bośni, w Bułgarii, jeszcze raz w Rumunii i w Mołdawii na festiwalu w Kiszyniowie. W grudniu planujemy zagrać jeszcze w Warszawie, Kielcach, pewnie też gdzieś jeszcze.

Warto odnotować, że grupa ma już zarejestrowane ścieżki na nowy krążek. Nagrań dokonała w Szwecji w znakomicie wyposażonym studiu Dugout Studios w Uppsala. Pięcioosobowa załoga Ninja Syndrom pracowała tam u boku Daniela Bergstranda, światowej sławy producenta, którego nazwisko widnieje przy najważniejszych produkcjach takich sław, jak Meshuggah, In Flames czy Behemoth.

– Wysłaliśmy ten materiał wytwórniom, które jakoś nas interesują – opowiada nam Filip. – Tak się złożyło, że na naszej liście nie było żadnej polskiej firmy. Czekamy na feedback. Parę odpowiedzi już otrzymaliśmy, ale zobaczymy, co się będzie działo. Dopuszczamy też taką opcję, że żadna z wytwórni nie będzie zainteresowana na poważnie albo nie przedstawi warunków, które będą nam odpowiadać. Wtedy wybierzemy opcję independant, czyli będziemy działać sami. Wszystko zależy od tego, co się teraz wydarzy.

Więcej o Ninja Syndrom dowiecie się w artykule: „Ninja Syndrom wyprowadza cios. «Mocny sound i groove»”.

Zespół możecie śledzić na Facebooku via [link]

Komentarze

Dodaj komentarz