Glaca o nowym albumie. „Może to powinno być Sweet Noise?” #zapowiedź wywiadu

To jeden z najbardziej wyczekiwanych come backów na polskiej scenie rockowo-metalowej. Z nowym, solowym albumem w kwietniu powróci Glaca. W najbliższy wtorek głos Sweet Noise i My Riot wypuści pierwszy singiel – z gościnnym udziałem członka formacji Tool!

– Zająłem się treningiem, zająłem się odbudowywaniem swojego życia, zająłem się szukaniem sensu i siły w sobie, aby określić, co tak naprawdę chcę robić – wyjaśnia nam Glaca, opowiadając o ostatnich trzech latach swojego życia.

Glacę odwiedziliśmy w klubie Respect Zang Sport w Swarzędzu, gdzie lider Sweet Noise i My Riot konsekwentnie buduje formę sportową. Jak zapewnia, regularny wysiłek fizyczny od lat pomaga mu w pracy twórczej. Na jej efekty fani czekają od lat. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku dostaną to, czego chcą.

– Materiał był prawie ukończony w 2015 r. Pamiętam, że pojechałem do Adama Toczko. Zrobiliśmy wstępny miks. Powiedział: „Właściwie nie musisz nic poprawiać. Jeszcze raz przyjedź do mnie. Zrobimy parodniową sesję i temat będzie zamknięty. To był ten materiał w wersji pierwotnej, mocno beatowej, elektronicznej, ze szczątkową rolą gitar. To był etap przed Magikiem – wspomina Glaca.

– Słuchałem tych utworów i nie mogłem się do nich przekonać – ciągnie wokalista. – Wszyscy dookoła mówili mi, żebym to wydał, że to już jest to, ale ja cały czas czułem, że to utwory, do których nie będę potrafił wielokrotnie wracać. Nie miały tego czegoś, co napędzałoby mnie, by odsłuchać je po raz setny. Wtedy po ponad 10 latach skontaktowałem się z Magikiem. Zaproponowałem mu udział w tym albumie.

Ponowne zejście się dróg Glacy i Magica, przez lata fundamentów brzmienia Sweet Noise, mogło zakończyć się nowym albumem Sweet Noise. Był to moment, kiedy solowy materiał Glacy, który wokalista miał już przygotowany, został wywrócony do góry nogami. Jak podkreśla Glaca, w efekcie całość nabrała mrocznego, ciężkiego charakteru. „Może to powinno być Sweet Noise?” – zastanawiał się Glaca.

Ostatecznie materiał uległ kolejnej rewolcie. Droga, którą przebył, była długa i wyboista. To nie miejsce i czas, by przedstawiać ją w szczegółach. Ważne jest to, że jej końcem i zarazem nowym początkiem będzie singiel „Oni przyszli”. Pojawi się na nim Justin Chancellor, basista grupy Tool, który wraz z Glacą współtworzył projekt M.T. Void. Singiel ukaże się 16 stycznia. Zaproszenie do jego odsłuchanie sprawdzicie poniżej.

Więcej o singlu, solowym albumie Glacy, szansach na powrót Sweet Noise i My Riot, relacji z fanami, a także o tym, co ze strony Glacy czeka nas w przyszłości, dowiecie się z wywiadu, który opublikujemy w najbliższy wtorek – w dzień premiery singla „Oni przyszli”. Nie przegapcie!

W międzyczasie zapraszamy na pierwszy oficjalny kanał YouTube Glacy. Traficie na niego via [link]

fot. K. Sobieralski

Komentarze

Jedno przemyślenie nt. „Glaca o nowym albumie. „Może to powinno być Sweet Noise?” #zapowiedź wywiadu

Dodaj komentarz