Gitarzysta pomimo wieku nie zamierza się zatrzymać!
Lider i gitarzysta Black Sabbath, Tony Iommi, powrócił po ponad dwudziestu latach z materiałem sygnowanym własnym nazwiskiem. Album ten został bardzo ciepło przyjęty przez fanów, a sam artysta w jednym z wywiadów opowiedział o tworzeniu nowych utworów mając prawie osiemdziesiąt lat.
– Ciągle zastanawiam się, kiedy padnę – powiedział ze śmiechem Tony. – Ale lubię być kreatywnym. To mnie napędza. I nawet kiedy zdiagnozowano u mnie raka podczas nagrywania ostatniego albumu, chciałem pracować, aby nie dać się negatywnym myślom i nagle się poddać. To zadziałało. Latałem między Wielką Brytanią, gdzie trwało moje leczenie, a Los Angeles gdzie nagrywaliśmy. Lubiłem i chciałem być zajęty. To bardzo mi pomogło – dodaje Iommi.
Na najnowszym albumie gitarzysty pojawia się również wokalista, Jorn Lande, który jest współtwórcą wszystkich utworów. W utworze „Death Wake” pojawia się również gitarzysta zespołu Queen, Brian May, prywatnie jeden z najbliższych przyjaciół Tony’ego.







