Perkusista wychodzi naprzeciw domysłom fanów
Morbid Angel to niekwestionowany filar muzyki ekstremalnej, a Pete Sandoval przez lata był członkiem i współtwórcą najważniejszych płyt w dyskografii zespołu. Perkusista opuścił zespół w 2013 roku, a od tamtej pory wśród fanów narosło mnóstwo spekulacji dotyczących tej decyzji, a wielu z nich podejrzewało, że chodzi o względy religijne.
W swoim oświadczeniu na Facebooku Sandoval postanowił zdementować wszelkie plotki.
– Małe wyjaśnienie, ponieważ niektóre informacje o powodach mojego odejścia z Morbid Angel są po prostu nieprawdziwe. Z Morbid Angel nie odszedłem z powodów religijnych. Odszedłem raz, w 2010 roku z powodu operacji kręgosłupa. To było jedyne odejście. Morbid Angel wydali swoją płytę z 2011 roku z nowym perkusistą i od tego momentu było jasne, że zespół obrał inny kierunek muzyczny niż mój. Ale prawdziwy powód, dla którego nie dołączyłem ponownie, kiedy zostałem zaproszony, był znacznie prostszy i bardziej osobisty: nie byłem fizycznie ani psychicznie gotowy, aby grać utwory na poziomie, jakiego od siebie oczekuję. Po operacji odzyskanie sił, wytrzymałości i pewności siebie zajęło mi wiele lat. Dla kogoś, kto i tak ma problemy z komunikacją i samoekspresją, łatwiej było wtedy dać krótkie wyjaśnienie (z powodu moich przekonań), niż przyznać, jak trudny był to okres. Gdyby wiara była prawdziwym powodem, oczywiście nie grałbym dziś tych samych utworów. Prawda jest taka, że zajęło mi prawie 12 lat, zanim poczułem się znowu na siłach – tłumaczy w oświadczeniu Sandoval.
Obecnie Pete Sandoval koncertuje z zespołami I Am Morbid i Terrorizer.








