Pantera wróci z Dimebagiem pod postacią hologramu? Anselmo komentuje

Powrót Pantery wciąż wydaje się mało realny, ale Phil Anselmo coraz częściej wraca do tematu. Tym razem frontman legendarnego zespołu skomentował możliwość powrotu Pantery z hologramem Dimebaga Darrella. „To musiałoby być doskonałe” – stwierdził wokalista.

Hologramy budzą mieszane uczucia, ale ich obecność w branży muzycznej nikogo już nie dziwi. Podczas gdy duże trasy koncertowe gra głośny hologram nieodżałowanego Ronniego Jamesa Dio, kolejni rockmani i metalowcy zabierają głos w sprawie podobnych przedsięwzięć.

Do zespołów, których powrót byłby wielkim wydarzeniem, bez wątpienia zalicza się Pantera – metalowa legenda, której karierę na dobre zakończyła tragiczna śmierć Dimebaga Darrella. Ale czy na pewno?

– To musiałoby być naprawdę dobre, a przede wszystkim bliskie sercu każdego z nas, każdego z członków zespołu – o możliwości powrotu grupy z hologramem Darrella w składzie wypowiada się Phil Anselmo.

– Nie ma opcji, żebyśmy na tym oszczędzali. Chodzi mi o to, że gdybyśmy już mieli zrobić hologram Dimebaga, nie mogłoby być mowy o jakichkolwiek potknięciach, wszystko musiałoby być bezbłędne, tak jak on był doskonały każdej nocy. Nieważne jak dużo wypił, kiedy grał, był bezbłędny jak robot, to więc też musiałoby być doskonałe – ocenia Anselmo.

Wokalista przyznał niedawno, że jest otwarty na powrót Pantery, nawet bez hologramu.

– Sądzę, że byłby to świetny pomysł, ale pod warunkiem, że inni podeszli by do tego tak samo. Wszedłbym w to, gdyby inni też byli za. Jeśli któregoś z nas miało zabraknąć na pokładzie, nie miałoby to sensu – stwierdził Anselmo, rozmawiając z serwisem Metal Wani.

I tu pojawia się problem – bo choć pozostali członkowie Pantery, czyli basista Rex Brown i perkusista Vinnie Paul, od momentu rozpadu grupy, który faktycznie nastąpił jeszcze przed tragiczną śmiercią Dimebaga Darrella, również pozostają aktywni muzycznie, stosunki pomiędzy całą trójką nie należą do najlepszych.

– Vinnie to Vinnie, Phil to Phil, a ja to ja. Pomiędzy mną a Philem nie ma złej krwi, ale Vinnie nie ma zamiaru rozmawiać z żadnym z nas – przyznał niedawno Rex Brown.

Przypomnijmy: bezpośrednim powodem zaprzestania działalności przez Panterę był konflikt pomiędzy Philem Anselmo a braćmi Abbott – Dimebagiem Darrellem i Vinniem Paulem. Po śmierci młodszego z rodzeństwa stosunki między wokalistą Down i Superjoint a Vinniem Paulem uległy znacznemu pogorszeniu. Perkusista nie zaprosił Anselmo na pogrzeb Dimebaga Darrela. Co więcej, niedługo później zasugerował, że publiczne atakowanie przez niego Dimebaga Darrela mogło skłonić zabójcę gitarzysty, do wtargnięcia na scenę i zastrzelenia go 8 grudnia 2004 r. podczas koncertu Damageplan (zespołu założonego przez braci Abott – red.).

Phil Anselmo i Vinnie Paul oficjalnie nie utrzymują kontaktów od 2003 r.

fot. Metal Chris (Creative Commons)

Komentarze

Dodaj komentarz