Nergal śpiewa ze Slayerem – i komentuje swój występ na Instagramie

Kto jak kto, ale Nergal wie coś o spełnianiu muzycznych marzeń. Lider Behemotha spełnił kolejne, występując u boku formacji Slayer. „Dzielę scenę z jednym z najlepszych zespołów na świecie, śpiewając jeden z moich ulubionych numerów” – chwali się wokalista i wrzuca nagranie na Instagram.

Zespół, którego jest liderem, powszechnie uważany jest za najważniejszy polski muzyczny towar eksportowy, utwory jego pobocznego projektu gra Iggy Pop, a on – choć w kraju często hejtowany – dalej pewnie idzie po swoje.

Przy okazji wspólnej trasy z zespołami Slayer i Lamb of God Nergal zrobił coś, co jak sam przyznaje, kiedyś należało do jego największych marzeń – wystąpił wraz z formacją Slayer.

Występ miał miejsce w KettleHouse Amphitheater w amerykańskim mieście Bonner, gdzie w zeszły piątek odbył się jeden z ostatnich koncertów trasy, w ramach której Behemoth objechał USA z ekipami Slayera i Lamb of God. Z Tomem Arayą & Co. kontrowersyjny wokalista zaśpiewał utwór „Evil has no boundaries” – evergreen z pierwszej płyty Slayera.

„Wiele lat temu od tego utworu zaczęła się moja przygoda ze Slayerem” – pisze Nergal na Instagramie, publikując nagranie. „Miałem wtedy 8 czy 9 lat. Usłyszałem ten numer na pirackiej kasecie. Nie za bardzo znało się wtedy angielski, więc śpiewało się to, co się zasłyszało. Słowo „evil” przypominało nam „piwo”. Po prostu fonetycznie brzmiało podobnie. Pieprzyliśmy więc wszystko i śpiewaliśmy: „piwo!”.

„Znam już ten tekst na pamięć i oto tu jestem: dzielę scenę z jednym z najlepszych zespołów na świecie, śpiewając jeden z moich ulubionych numerów” – dodaje lider Behemotha, zaznaczając, że wspólny występ członkowie Slayera zaproponowali mu sami.

Jak wyszło, sprawdzicie poniżej.

Przypominamy: w tym roku Behemoth zagra 2 koncerty w Polsce – 2 września w Szczecinku na Materiafeście, a także na Merry Christless w Warszawie. Oprócz tego Nergal ma koncertowe plany związane z projektem Me And That Man, który współtworzy z Johnem Porterem. Daty koncertów Me And That Man sprawdzicie w artykule: „Nergal i Porter ruszą w Polskę. Znamy szczegóły trasy Me And That Man”.

Po merch behemotha zaglądajcie na RockMetalShop.pl via [link]

„Evil has no boundries”. That’s the song my affair with Slayer has begun ages ago. I must have been 8 or 9 years old I guess when I heard it on a pirate cassette. Didn’t know much of an English language so we would sing whatever we hear. And the word EVIL reminded us how PIWO (beer) sounded phonetically! We would fuck around and sing „PIWO!!! PIWO!!! PIWO!!!” instead until years later when we realised its meaning. The word EVIL would eventually be the key word to define my whole carieer with the band on so many levels and beyond. When I told that story to Kerry and Gary they were like: Let’s do it! We r in!!! I already knew the lyrics by heart and here I am… sharing the stage with one of the best bands on the planet in one of my favorite songs! Dunno how I’m gonna top it but that’s not the case now. Living the fuckin’ dream and enjoying the fuck out of it @slayerbandofficial @paulbostaphofficial

Post udostępniony przez Adam Nergal Darski (@nergal69)

Komentarze

Dodaj komentarz