Nergal o swoich doświadczeniach ze Slayerem

Trwa pożegnalna trasa formacji Slayer. Legendarni thrasherzy zakończyli pierwszy etap The Final World Tour wraz z zespołami Anthrax, Lamb Of God, Testament i Behemoth. O swoich doświadczeniach związanych ze Slayerem w wywiadzie dla „Kerrang!” opowiedział Nergal.

Prestiżowy magazyn „Kerrang!” przeprowadził wywiady z członkami wszystkich czterech zespołów, które towarzyszyły Slayerowi przy okazji północnoamerykańskiej części pożegnalnej trasy. Jednym z rozmówców magazynu był Nergal, reprezentant formacji Behemoth.

Tematem były osobiste doświadczenia muzyków z twórczością Slayera.

– Pierwszy raz widziałem Slayera, kiedy byli w Polsce z System of A Down. To było jakoś w późnych latach 90. Promowali wtedy album „Diabolus In Musica” – wspomniał Nergal.

– Kiedy byliśmy dzieciakami, mój przyjaciel był zawsze przede mną, jeśli chodzi o metal. Bardzo lubił thrash. Moje granice nie były wtedy tak daleko przesunięte. Pamiętam, że kiedy puścił mi „Raining Blood”, powiedziałem: „Człowieku, to dla mnie za dużo. Nie mogę tego wytrzymać. To dla mnie zbyt ekstremalne. To nie muzyka, to chaos!”. Musiałem mieć wtedy 8 albo 9 lat.

– Dopiero później wszedłem w takie zespoły, jak Destruction, Kreator i oczywiście Slayer. Stałem się adeptem. Moim pierwszym kontaktem ze Slayerem były płyty „Show No Mercy” i „Live Undead”. Jednym z utworów, które uzależniły mnie od Slayera, był „Evil Has No Boundaries” – zdradził Nergal.

Swój ulubiony utwór Slayera lider Behemotha miał okazję wykonać wraz ze swoimi dawnymi idolami przy okazji wspólnej trasy w 2017 r., o czym szczegółowo pisaliśmy na łamach RockMetalNews.pl.

– Pociągała mnie estetyka Slayera, która miała wiele wspólnego z tematem okultyzmu. To było coś, co ich wyróżniało. To było złe, to było urzekające i w wielu aspektach kuszące – zaznaczył Nergal.

– Slayer zainspirował mnie również muzycznie. Jest taki utwór „No Sympathy For Fools” z „Zos Kia Cultus”, który totalnie jest w klimacie Slayera. Ten groove pojawia się od czasu do czasu w muzyce Behemotha. Oczywiście, nasza muzyka jest inna, ale w tym, co robimy, jest pierwiastek Slayera – zakończył lider Behemotha.

Przypomnijmy: ostatnie wydawnictwo Behemotha, koncertowe DVD „Messe Noire”, ukazało się 13 kwietnia. Wydawnictwo wciąż jest w sprzedaży.

„Messe Noire” oraz pełen merch Behemotha znajdziecie na RockMetalShop.pl via [link]

fot. Andreas Lawen, Fotandi (CC BY-SA 4.0)

Komentarze

Dodaj komentarz