Hollywood Undead wracają do Polski. Dwa koncerty w 2018

Dobra wiadomość dla fanów mocnego, rapcore’owego uderzenia. Hollywood Undead, wybuchowa ekipa z Los Angeles, na początku 2018 r. wybiera się do Europy i bynajmniej nie zamierza odpuścić Polski. 17 lutego w Warszawie i dzień później we Wrocławiu będzie głośno!

„Wracamy do was w przyszłym roku” – do europejskich fanów zwracają się Hollywood Undead. Początek 2018 r. będzie dla zespołu co najmniej szalony. Ponad 30 koncertów szlakiem wiodącym od Glasgow do Jekaterynburga – oto plan, który Amerykanie chcą zrealizować od 24 stycznia do 10 marca.

W międzyczasie Hollywood Undead przyjadą również do Polski, gdzie ich trasa będzie miała aż 2 przystanki – w Warszawie i we Wrocławiu. Po szczegóły zaglądajcie na stronę organizatora, agencji Live Nation. Tam również szukajcie biletów – w cenach 129/149 zł.

My poprzestajemy na odnotowaniu, że jeszcze w tym roku Hollywood Undead wydadzą nowy album „Five”.

– Jesteśmy pięcioma braćmi, a to nasz piąty album – zauważa Johnny 3 Tears, wokal i gitara basowa Hollywood Undead. – Nic nie oddaje głębi muzyki, tak jak ta liczba. Numerologia to potężna siła. Kiedy mówimy „Pięć”, wszystko nabiera sensu. Odwołujemy się również do utworu „No. 5” z naszego pierwszego albumu.

– Co więcej, nawiązaliśmy w ten sposób do sekretnego fanclubu, który wspierał nas przez ostatnią dekadę. Ta liczba jest znacząca, tak jak znaczący jest dla nas ten moment. Nasi fani sprawiają, że czujemy się jak najważniejszy zespół na świecie. Ich zaangażowanie w naszą muzykę inspiruje nas do tego, by nigdy ich nie zawieść. „Five” jest dla nich – dodaje Johnny 3 Tears.

Premierę „Five” zaplanowano na 27 października. Krążek promuje nowy, jeszcze gorący singiel „California Dreaming”. Utwór udostępniamy poniżej.

Grupa Hollywood Undead istnieje od 2005 r. Na jej koncie znajdują się 4 longplaye. Ostatni to „Day of the Dead” z 2015 r.

Oryginalne koszulki, bluzy i czapki Hollywood Undead znajdziecie na RockMetalShop.pl via [link]

fot. Andreas Lawen (CC BY-SA 3.0)

Komentarze

Dodaj komentarz