„In The End” Linkin Park z miliardem odtworzeń na Spotify

Przekroczenie miliarda odtworzeń jednego utworu na Spotify to pułap nieosiągalny dla większości artystów. Udało się to jednak Linkin Park z nieśmiertelnym „In The End”. Singiel z debiutanckiej płyty grupy to obecnie najpopularniejszy nu-metalowy utwór w popularnym serwisie.

Przedwczesna śmierć Chestera Benningtona przerwała karierę Linkin Park, ale zespół wciąż może pochwalić się ogromną liczbą fanów na całym świecie. Mogliśmy przekonać się o tym w ubiegłym roku, gdy Linkin Park świętowali przekroczenie miliarda odtworzeń singla „In The End” na YouTube. Z utworem „In The End” grupa przekroczyła właśnie kolejną granicę. Klasyk z płyty „Hybrid Theory” przekroczył miliard na Spotify jako pierwszy nu-metalowy utwór. Poinformował o tym serwis Chart Data zbierający dane z najważniejszych list przebojów i platform cyfrowych.

„In The End” to pod wieloma względami ważny utwór dla Linkin Park. Mike Shinoda, obecny lider kapeli, w jednym z ostatnich wywiadów wrócił do czasu jego powstawania.

– Mieliśmy próby w małym pomieszczeniu w Hollywood – wspomina Shinoda. – To była najohydniejsza część Hollywood. W tamtych czasach kręcili się tam dilerzy narkotyków i prostytutki. Na rogu była knajpa z taco. Był tam też czarny salon fryzjerski, sklepik prowadzony przez koreańską parę i mnóstwo scjentologów. Było tam specyficzne miejsce, które nazywało się „Centrum czytania”. W założeniu mieli cię tam uczyć czytać, ale były tam same książki scjentologów. Tam właśnie znaleźliśmy jedyną salę prób, na jaką mogliśmy sobie pozwolić.

– Pisaliśmy tam, pracowaliśmy nad utworami i setem koncertowym – ciągnie muzyk. – Któregoś razu postanowiłem, że zostanę tam na noc. Napisałem wtedy „In The End”. Jeśli dobrze pamiętam, nasz perkusista Rob Bourdon był pierwszą osobą, która stawiła się następnego dnia na próbie. Zagrałem mu to i zwariował.

– To utwór o walce z brakiem nadziei i ulotną naturą czasu oraz naszego życia. Jest ponadczasowy i uniwersalny – uważa Shinoda.

CZYTAJ TEŻ: MIKE SHINODA Z LINKIN PARK STWORZYŁ ALBUM NA TWITCHU

Działalność Linkin Park od czasu śmierci Chestera Benningtona pozostaje zawieszona. Czy wkrótce będziemy świadkami reaktywacji kultowej formacji? Nie można tego wykluczyć. Jakiś czas temu Dave „Phoenix” Farrell, basista Linkin Park, zdradził, że grupa pracuje nad nowym materiałem. Przed dwoma laty muzyk prognozował, że doczekamy się powrotu Linkin Park.

– Wciąż uwielbiamy się widywać – przyznał Farrell. – Spędziliśmy ze sobą trochę czasu. Przypuszczam, że znów będziemy tworzyć razem muzykę. Wszyscy tego chcemy.

Otwarci na come back Linkin Park wydają się też pozostali członkowie zespołu. Od czasu do czasu temat porusza m.in. Mike Shinoda. Powrót Linkin Park z pewnością byłby dużym wydarzaniem, niezależnie od tego, kto miałby stanąć za mikrofonem.

Dodaj komentarz

ROCKMETALNEWS TV