Lars Ulrich wspomina Motörhead. „Łączyli fanów różnych gatunków”

Lars Ulrich to oddany fan Motörhead. W najnowszym wywiadzie udzielonym magazynowi „Classic Rock” perkusista zdradził, za co kocha kapelę założoną przez nieodżałowanego Lemmy’ego. „Byli pierwszym zespołem, który naprawdę łączył fanów różnych gatunków” – stwierdził Ulrich.

Motörhead to zamknięty rozdział w historii muzyki, ale dziedzictwo grupy jest ponadczasowe. Zespół jest inspiracją dla kolejnych pokoleń muzyków rockowych i metalowych, a jego utwory to dziś absolutna klasyka gatunku. Wśród gwiazd muzyki nie brakuje fanów Motörhead. Jednym z nich jest Lars Ulrich.

Przed laty perkusista Metalliki przewodził fanklubowi Motörhead. Gdy już zrobił oszałamiająca karierę z Metallicą, Ulrich miał okazję poznać Lemmy’ego, a nawet z nim zagrać, co zresztą zostało udokumentowane i opublikowane w sieci. Po latach muzyk wciąż jest pod wrażeniem postaci Lemmy’ego i całego Motörhead. Ulrich opowiedział o tym dziennikarzom magazynu „Classic Rock”.

– Rzeczą, która wyróżniała Motörhead, było to, że łączyli ludzi z różnych środowisk – ocenia perkusista. – W latach 80. świat muzyki był dużo bardziej podzielony niż teraz. Jeśli słuchałeś heavy metalu, był określony wizerunek, określony sposób ubierania się, tak samo jeśli słuchałeś punka, alternatywy, Joy Division czy czegokolwiek. Wszystko było mocno podzielone. Przede wszystkim w Anglii.

– Dzieciaki słuchające alternatywy, punka czy metalu, każdy kochał Motörhead. W czasach podziałów i podejścia na zasadzie: „Pieprzyć cię, nie jesteś w mojej ekipie, a ja nie chcę być w twojej”, Motörhead byli pierwszym zespołem, który naprawdę łączył fanów różnych gatunków. Zdmuchiwali te wszystkie podziały. To coś, o czym warto pamiętać, kiedy wspomina się Motörhead – dodał Ulrich.

Co ciekawe, równie wielkim fanem Motörhead jest James Hetfield. Wokalista kiedyś dał wyraz temu, że jego ulubionym numerem jest „Ace of Spades” (przynajmniej w czasie jazdy autem). Szanujemy to.

Przypomnijmy: karierę Motörhead zakończyła śmierć Lemmy’ego Kilmistera. Frontman kultowej formacji odszedł w 2015 r. Jego historia wkrótce ma zostać zaprezentowana na kinowym ekranie. Film o Lemmym już jest w produkcji. Zajmuje się nim Greg Olliver, współautor filmu dokumentalnego o Lemmym z 2010 r. Tym razem będzie to nie dokument, a film fabularny (dramat). Nie możemy się doczekać!

Dodaj komentarz

ROCKMETALNEWS TV