Donald Trump to postać co najmniej kontrowersyjna, ale prezydentowi USA nie można odmówić tego, że zna się na dobrej muzyce. Trump jest wielkim fanem Guns N’ Roses. Jego zdaniem „November Rain” to najlepszy teledysk wszech czasów.
Ciekawostkę dotyczącą muzycznych preferencji prezydenta Donalda Trumpa w swojej najnowszej książce opisała Sarah Huckabee Sanders, była rzeczniczka prasowa Białego Domu. Jak wspomina, Trump chciał kiedyś puścić na swoim wiecu utwór „November Rain” Guns N’ Roses. Był tak zdeterminowany, by przekonać swój gabinet do tego pomysłu, że zebrał swoich ludzi, a następnie kazał im oglądać teledysk do „November Rain”.
– Powiedział nam, że to najlepszy teledysk wszech czasów – wspomina Sanders. – Kazał nam go oglądać, żeby udowodnić swoją tezę. Nie przeszkadzało mu w tym to, że nikt z nas nawet mu nie zaprzeczył.

Anegdota byłej już współpracowniczki Trumpa to jeden z wielu dowodów na to, jak wielkim fanem Guns N’ Roses jest pierwszy obywatel USA. Trump koniec końców dopiął swego. Jak informują amerykańskie media, „November Rain” został być soundtrackiem na jednym z jego ostatnich wieców, bo przypomnijmy: w USA na dobre rozpoczęła się kampania wyborcza, w której Trump ubiega się o reelekcję (jego kontrkandydatem jest Joe Biden – red.)
Co na to wszystko Guns N’ Roses? Nie spodziewamy się, by byli szczególnie zadowoleni, a zwłaszcza Axl Rose. Wokalista niedawno otwarcie zaatakował Trumpa, wprost określając jego działalność szkodliwą, a przy tym nazywając go okropną, złą osobą. Trump chyba jednak szczególnie się tym nie przejął…
CZYTAJ TEŻ: PROTESTY NA TLE RASOWYM W USA. ARTYŚCI ROCKOWI I METALOWI ZABIERAJĄ GŁOS
W czerwcu Guns N’ Roses mieli odwiedzić Polskę. Z powodu pandemii koronawirusa koncert został odwołany, podobnie jak cała europejska trasa. Ostatecznie Guns N’ Roses przyjadą doEuropy w przyszłym roku, ale najprawdopodobniej ominą nasz kraj. W najnowszej rozpisce ich europejskiego tournée zabrakło Polski. Czy coś się w tej kwestii zmieni? Póki co się na to nie zanosi…
fot. G. Skidmore (CC BY-SA 2.0)