Najlepsze slashery. 10 horrorów na kwarantannę

Slashery należą do najpopularniejszych horrorów. Nie odznaczają się może ambicjami kina psychologicznego, ale jeśli je lubicie, doskonale wiecie, że nie ma nic przyjemniejszego niż obejrzenie krwawej jatki, jaką urządza psychopata rodem z lasu grupce zagubionych nastolatków. Łapcie naszą listę ulubionych slasherów idelanych na kwarantannę!

Piątek, trzynastego (1980); reż. Sean S. Cunningham

„Piątek, trzynastego” to kultowy już dziś slasher, który zrewolucjonizował ten rodzaj filmów grozy. Chyba większość z nas zna jedną z najbardziej charakterystycznych serii horrorów wszech czasów liczącą kilkanaście tytułów z uroczym Jasoenm Voorheesem w roli głównej. Jeśli macie ochotę przypomnieć sobie, jakie jatki regularnie urządzał ekipie nastolatków gość w hokejowej masce, wróćcie do „Piątku, trzynastego”!

Dom w głębi lasu (2012); reż. Drew Goddard

Film Goddarda rozpoczyna się typowo i konwencjonalnie – grupka przyjaciół postanawia wyjechać na weekend do lasu, by tam na łonie przyrody urżnąć się i cieszyć wakacjami. Po drodze mijają zapuszczoną stację benzynową, na której dość ekscentryczny gość straszy ich, że wydarzy się coś złego. Brzmi jak schemat? Możliwe, lecz „Dom w głębi lasu” łamie konwencję slashera. Najlepiej przekonać się o tym samemu!

Halloween (1978); reż. John Carpenter

W wigilię święta Halloween z psychiatryka daję nogę niebezpieczny morderca i psychopata Michael Myers, który kieruje się do rodzinnego miasta. Wraz za nim rusza psychiatra dr Loomis. Jak możemy się domyślić, nasz bohater nie daruje sobie, jeśli nie zrobi krwawej miazgi z kilku przypadkowych osób… Film kultowy, który doczekał się kilku kontynuacji i wielu remake’ów. Pozycja obowiązkowa dla każdego konesera filmów grozy.

Koszmar z ulicy Wiązów (1984); reż. Wes Carven

Kultowy obraz klasyka gatunku Wesa Cravena w bardzo krótkim czasie zdobył miliony fanów na całym świecie, a postać mordercy Freddy’ego Kruegera stała się ikona popkultury. Zabójca śniących nastolatków? To przepis na hit filmów grozy, który do dziś doczekał się wielu kontynuacji, sequeli i prequeli. Gwarantujemy jedno: podczas seansu na pewno nie zaśniecie!

Koszmar minionego lata (1997); reż. Jim Gillespie

Grupa przyjaciół potrąca autem mężczyznę. Nieświadomi, że ich ofiara wcale nie została zabita, wyrzucają jej ciało do morza… No cóż, jak można się domyślić, za ten występek nie będzie zmiłuj. Smaczku filmowi nadają ówczesne bohaterki mokrych snów nastolatków – Jennifer Love Hewitt i Sarah Michelle Gellar.

Wzgórza mają oczy (2006 ); reż. Alexandre Aja

Alexandre Aja nakręcił bardzo dobry remake, który bez wątpienia spodoba się wszystkim miłośnikom oglądania krwawej jatki na ekranie. Amerykańskie małżeństwo wraz ze swoimi dziećmi, mężem jednej z córek, wnuczką i psami wybierają się na wakacje. Niestety ich auto rozkracza się na drodze, co zapoczątkowuje serię naprawdę hardcorowych wydarzeń… Film tym bardziej interesujący, że bazuje na (prawdziwej?) historii Sawney’a Beana.

Dom woskowych ciał (2005); reż. Jaume Collet-Serra

I znów grupa przyjaciół jedzie w nieznane prosto w łapy psychopatycznego wieśniaka. Reżyser do bólu gra na konwencji slashera, lecz poszczególne sceny miesza w całkiem smacznym, woskowym sosie. Paris Hilton, o zgrozo, pięknie zagrała ofiarę wariata z siekierą. Sprawdźcie i oceńcie sami!

Eden Lake (2009); reż. James Watkins

Steve i Jenny wyjeżdżają poza miasto na weekendowy relaks. Przyjemny czas psuje im jednak ekipa nastolatków, którzy jak na niepełnoletnich przystało, zachowują się w sposób raczej mało kulturalny. Wkrótce zakochana para znajdzie się w prawdziwym piekle. Film nie jest typowym slasherem. Można go zaliczyć do gatunków horrorów tzw. survivalowych. Tak czy inaczej – pozycja godna polecenia. Uprzedzamy jednak: dla widzów o mocnych nerwach!

Rytuał (2017); reż. Joe Barton

Anglicy są naprawdę dobrzy w horrorach. Las, góry i czwórka dawnych przyjaciół – brzmi jak przepis na dobry slasher? Tak, ale „Rytułał” to coś więcej. Część z was może oburzyć się, że film ten znajduje się w jednym zestawieniu z rzeźnią pokroju „Piątku, trzynastego” czy „Koszmaru z ulicy Wiązów”. To ambitne kino radykalnie łamiące konwencjonalne podejście do filmów grozy. W tym filmie jest wszystko: elementy horroru survivalowego, okultyzmu, a przede wszystkim – suspens od pierwszej do ostatniej minuty. Polecamy!

Dodaj komentarz

ROCKMETALNEWS TV