Nowy singiel The Sixpounder. Prosto z „Exterminatora”

Mocnym akcentem w nowy rok wchodzi The Sixpounder. Wrocławianie zostawili po sobie ślad w filmie „Gotowi na wszystko. Exterminator”, na potrzeby którego skomponowali nowy numer. „It’s time to kill!” – obwieszcza Filip Sałapa, głos Sixpoundera.

W soundtracku najnowszej produkcji Michała Rogalskiego znalazło się miejsce dla Piaska, zespołu Kombi, ale i wrocławskiego Sixpounderta, który na prośbę twórców „Exterminatora” nieco doprawił ścieżkę dźwiękową filmu.

Choć gatunkowo „Gotowi na wszystko. Exterminator” to komedia, „Time To Kill” jest absolutnie poważnym singlem. Z potężnym acz wyraźnym growlem i dużym zapasem mocy w tle utwór nie pozostawia wątpliwości – jako kwartet (zespół opuścił basista Krzysztof Olejniczak – red.) The Sixpounder nie zamierza brać jeńców.

– Kiedy otrzymałem propozycję skomponowania i nagrania z The Sixpounder piosenki przewodniej, którą aktorzy mieli odtworzyć na planie, byłem nastawiony sceptycznie – przyznaje Paweł Ostrowski, aktualnie basista w The Sixpounder.

– W filmie znalazły się ostatecznie 3 nasze kompozycje i fragment teledysku „Burn” – wyjaśnia Paweł. – Z jednej strony było to dla nas ogromne wyróżnienie, ale z drugiej obawa, że efekt końcowy nie spełni zamierzonych oczekiwań. Po obejrzeniu filmu muszę przyznać, że nie żałuję tej decyzji. Bawiłem się na nim wyśmienicie. Wydaje mi się, że jest cała masa zespołów w naszym kraju, które miały podobne doświadczenia jak bohaterowie „Exterminatora”. Polscy muzycy, i ci, którzy wciąż grają, i ci, którzy przestali, z pewnością równie dobrze spędzą czas podczas seansu. Bardzo polecam wybrać się do kina na ten film – podsumowuje muzyk.

Przypomnijmy: „Gotowi na wszystko. Exterminator” to opowieść o dolach i niedolach członków deathmetalowej kapeli z niewielkiej miejscowości Kochanowo. Exterminator wraca na scenę, by oderwać się od codzienności, obfitującej w problemy małżeńskie, etaty i szarość. Kołem zamachowym ich powrotu na scenę okazuje się unijna dotacja, którą Exterminatorowi pomaga zdobyć pani burmistrz, niegdyś oddana fanka grupy. Jej pomoc okazuje się jednak niedźwiedzią przysługą, sam zespół zaś zostaje wplątany w występy, których żaden szanujący się metalowiec nie chciałby zagrać.

Film powstał na kanwie powieściowego debiutu Przemysława Jurka pt. „Kochanowo i okolice”. Jedną z głównych ról w „Exterminatorze” gra wokalista Comy Piotr Rogucki.

Komentarze

Dodaj komentarz