Decapitated przerywa milczenie. Grupa wystosowała oficjalne oświadczenie

Po kilku dniach milczenia obóz Decapitated przerywa milczenie. Grupa skomentowała sprawę oskarżenia o porwanie fanki i gwałt zbiorowy, o której doniósł amerykański dziennik „The Spokesman-Review”. „Nie jesteśmy może idealnymi ludźmi, ale na pewno nie jesteśmy porywaczami, gwałcicielami czy kryminalistami” – zapewnia zespół.

Przypomnijmy: według doniesień „The Spokesman-Review”, lokalnej gazety wydawanej w Spokane w stanie Waszyngton, w sobotę, 9 września, członkowie Decapitated mieli zostać aresztowani w Santa Ana w stanie Kalifornia pod zarzutem uprowadzenia kobiety uczestniczącej w ich koncercie w charakterze fanki. Niedługo później dziennik doniósł o oskarżeniu o gwałt zbiorowy, w którym mieli brać udział wszyscy czterej członkowie grupy. Poszkodowane miały zostać dwie kobiety.

Choć media – zachodnie i polskie – bombardowały informacjami o aresztowaniu Decapitated, krośnieńska formacja nie komentowała sprawy. Aż do teraz. Na oficjalnym profilu Decapitated na Facebooku, który w ostatnich dniach pozostawał nieaktywny, pojawiło się długo wyczekiwanie oświadczenie zespołu. Muzycy nie przyznają się do winy, prosząc o wstrzymanie się z osądami.

„Nie jesteśmy może idealnymi ludźmi, ale na pewno nie jesteśmy porywaczami, gwałcicielami czy kryminalistami” – czytamy w oświadczeniu. „Stanowczo zaprzeczamy zarzutom, jakie zostały podniesione przeciwko nam”.

W oświadczeniu czytamy dalej: „Prosimy wszystkich, by powstrzymali się z osądami do czasu, aż właściwe oskarżenie zostanie wniesione. Zeznania i dowody zostaną przedstawione w odpowiednim czasie. Wierzymy w sprawiedliwy proces”

Z oświadczenia Decapitated dowiadujemy się, że zespół odwołał wszystkie zaplanowane koncerty. Grupa wyjaśnia również, dlaczego tymczasowo zniknęła z mediów społecznościowych.

„Nasze social media zostały na pewien czas wyłączone, ponieważ były wykorzystywane do publikowania obraźliwych treści” – tłumaczą członkowie formacji.

Jak zapewnia obrońca zespołu, są świadkowie, którzy mogą poświadczyć, że poszkodowane weszły do zespołowego autokaru z własnej woli i że nie zostały zgwałcone. Postępowanie przeciwko Decapitated jest w toku. Grupa cały czas przebywa w kalifornijskim areszcie. Stamtąd ma zostać przewieziona do Spokane.

Pełną treść oświadczenia Decapitated publikujemy poniżej.

Komentarze

Dodaj komentarz