Co dalej z Woodstockiem? Jerzy Owsiak: „Nie wiem, co będzie za rok”

W przyszłym roku Przystanek Woodstock nie odbędzie się? Nie mamy zamiaru snuć czarnych scenariuszy, ale sam szef Fundacji WOŚP wydaje się być ostrożny. „Nie wiem, co będzie za rok” – przyznaje Jerzy Owsiak.

Wbrew urzędniczym wątpliwościom związanym z bezpieczeństwem na Przystanku Woodstock festiwal odbył się zgodnie z planem, a w dniach 3-5 sierpnia do Kostrzyna nad Odrą zjechały setki tys. woodstockowiczów (organizatorzy mówili o 60 tys.; policja podaje czterokrotnie większą liczbę uczestników festiwalu). Obyło się bez większych ekscesów, choć służby donosiły o przykładach łamania prawa – przede wszystkim związanych z substancjami odurzającymi i drobnymi kradzieżami. Mundurowi odnotowali też jeden gwałt oraz jedno ciężkie uszkodzenia ciała.

Sama impreza została zaklasyfikowana jako impreza podwyższonego ryzyka. Dla organizatorów oznaczało to konieczność sprostania dodatkowym wymogom bezpieczeństwa, w tym m.in. obowiązkowi rozstawienia metalowych bramek wokół festiwalowych scen.

Jerzy Owsiak od początku w ostrych słowach komentował obostrzenia, jakie zostały nałożone na organizatorów festiwalu. Najdosadniej mówił o nich podczas zakończenia Woodstocku.

– Nie mów mi, k***a, że tu jest podwyższone ryzyko, w tym miejscu. Kłamiesz, kłamiesz, kłamiesz – mówił zdenerwowany szef Fundacji WOŚP. – Przez cztery dni pół miliona, 600 tys., 700 tys., a może i milion ludzi bawiło się w pokoju. Gościu, widziałeś tylu ludzi, zadowolonych, uśmiechniętych? Weź to sobie do serca. Nie obrażaj nas. To nie jest podwyższone ryzyko!

– Nie wiem, co będzie za rok. Póki co jesteśmy razem. Cieszmy się tą chwilą – zakończył Jerzy Owsiak.

Jeszcze przed Woodstockiem Jerzy Owsiak mówił wprost: – My już nie wyrobimy.

– Ta spirala żądań wobec tylko naszego festiwalu jest masakryczna – tłumaczył Owsiak, zwracając uwagę na lawinowo rosnące koszty imprezy, będące wynikiem urzędniczych decyzji. – Nie damy rady, aby koszty ochrony Przystanku Woodstock były wyższe od kosztów organizowania „najpiękniejszego festiwalu świata”, od kosztów organizowania festiwalu z taką wartością edukacyjną – wyjaśniał twórca Przystanku Woodstock.

Jaka przyszłość czeka Woodstock, wciąż nie wiadomo. Niewykluczone, że przyszłym roku wydarzenie zmieni formułę lub lokalizację. Jako jedną z potencjalnych wymienia się Szczecin, gdzie Woodstock odbył się po raz drugi w swojej 23-letniej historii – w 1996 r.

Od 1997 r. festiwal nieprzerwanie odbywa się na terenie województwa lubuskiego. Do 2003 r. odbywał się w Żarach. Następnie przeniósł się do Kostrzyna nad Odrą, w którym odbył się także w tym roku.

Według szacunków policji w tym roku w Kostrzynie bawiło się ok. 250 tys. woodstockowiczów. Impreza odbywała się w dniach 3-5 sierpnia.

fot. P. Garbowski

Komentarze

Dodaj komentarz